Historia

Cześć, tu kino!

Planuję odwiedzać miejscowości, w których na co dzień mnie nie ma. Specjalnie dla Ciebie otworzę na jeden dzień nowoczesną salę kinową, abyś mógł obejrzeć największe premiery kinowe i najnowsze megaprodukcje w Twoim mieście.

Przywiozę ze sobą profesjonalny sprzęt projekcyjny zapewniający najwyższą jakość obrazu i dźwięku. Dzięki projektorowi cyfrowemu, zgodnemu z międzynarodowym standardem DCI, oraz systemowi XpanD umożliwię Ci oglądanie filmów także w 3D.

Na mojej trasie znajdą się między innymi miejscowości: Szczytno, Bartoszyce, Kłodawa, Brodnica, Lubsko, Węgorzewo, Syców, Kalety i wiele innych.

Tak więc do zobaczenia!

Poznaj moją historię!

Dzięki braciom Warner z Mazowsza (założycielom imperium Warner Bros.) powstałem ja – kino objazdowe. Ci dwaj wizjonerzy sprzedali rodzinny majątek i zainwestowali dla mnie w projektor filmowy, z którym odwiedzali oddalone od cywilizacji amerykańskie miasteczka górnicze.

A jak toczyły się moje losy w Polsce? Wszystko zaczęło się na początku XX wieku, kilka lat po stworzeniu przez braci Lumière kinematografu. Jeździłem z nimi po jarmarkach, odwiedzałem namioty wędrownych sztukmistrzów i zaplecza sklepów. Właśnie takimi działaniami daliśmy impuls do rozwoju całego przemysłu kinematograficznego.

W 1900 roku oficjalnie zaczął zarządzać mną przedsiębiorca kinowy. Miał on zwykle jeden aparat projekcyjny i zapas filmów, które wyświetlał najczęściej podczas letnich zabaw plenerowych. W tej roli wyróżniali się pionierzy polskiego kina – bracia Krzemińscy, którzy w 1905 roku dysponowali już dwoma kompletami projekcyjnymi i jeździli razem ze mną aż do Rosji. Pełniłem w tamtych czasach różne funkcje – zarówno rozrywkowe, jak i edukacyjne.

Moja popularność sprawiła, że z czasem zaczęto tworzyć alternatywę dla moich działań – kina stacjonarne. W 1906 roku powstał m.in. Salon Rozrywek Bronisława Mieszkowskiego, który proponował widzom seans filmowy oraz występy śpiewaków i cyrkowców w ramach jednego pokazu. Z czasem powstało więcej podobnych salonów i samodzielnych kin-iluzjonów, co niestety doprowadziło do zmniejszenia zainteresowania moimi objazdowymi działaniami.

Jednak powróciłem w wielkim stylu! W latach 60. i 70. moje wozy stały się znakiem rozpoznawczym złotej ery kinematografii objazdowej! Historia jednak kołem się toczy. Dziś branża kinowa jest w absolutnym rozkwicie, multipleksy docierają do coraz mniejszych miejscowości, a kina cyfrowe co roku otwierają się w kolejnych powiatach. W całej Polsce jest jednak jeszcze rzesza miast, w których wciąż nie ma kina stacjonarnego, a ich mieszkańcy mają utrudniony dostęp do filmowych nowości.

I tu pojawiam się ja! To właśnie do nich kieruję swoje kroki – kultywuję tę piękną tradycję i pamiętam jednocześnie o najnowocześniejszych standardach. Co roku odwiedzam ponad 100 miejscowości na terenie Polski, w których na jeden dzień otwieram profesjonalną salę kinową z pięknym foyer filmowym, doskonale zaopatrzonym barkiem kinowym i najlepszym repertuarem zawierającym zarówno filmy w 2D, jak i w 3D.